Portal Fotoklubu Podlaskiego
Zegar
Nawigacja
Losowa Fotka
Ostatnie artykuły
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
» Nowa formuła FF
» witanko
» Monitory-Laptopy-Kolory
» Fotograficzne praktyki
» Powitanie
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
» Gości online: 6

» Użytkowników online: 0

» Łącznie użytkowników: 131
» Najnowszy użytkownik: Fotograf
Newsletter
Aby móc otrzymywać e-maile z Portal Fotoklubu Podlaskiego musisz się zarejestrować.
Ostatnio Widziani
» wiesio33 tygodni
» zomik148 tygodni
» mmariusz199063 tygodni
» privilege78 tygodni
» dooraa97 tygodni
» grawo106 tygodni
» Andrzej121 tygodni
» limba3195 tygodni
» semperand208 tygodni
» bon_wojtek216 tygodni
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Zaproszenie na wernisaż
"Ulotne chwile" to tytuł wystawy Adama Trochimiuka z okazji 30-lecia pracy w tygodniku Słowo Podlasia. Obecna prezentacja jest podsumowaniem pracy największego bialskiego dokumentalisty. Większość jego prac fotograficznych pochodzi z lat osiemdziesiątych, i początku dziewięćdziesiątych, ale blisko trzydziestoletni okres dzielący nas od ich powstania nie zdewaluował ich wartości. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że dziś, na fali powrotów do niektórych konwencji i nurtów w sztuce i wobec nowego kontekstu odbioru ujawniać mogą nie odkryte dotąd walory, dostrzeżone w pracach znajdujących się na obecnej wystawie.
Są to zdjęcia rasowego fotoreportera, bystrego i bezlitosnego w rejestrowaniu życia, zauroczonego tym wszystkim, co dzieje się na podlasiu. Także - co już nieczęste w fotoreportażu - nie obojętnego na samą formę zdjęcia i jego walory artystyczne.
To połączenia temperamentu dokumentalisty z wrażliwością artysty decyduje ostatecznie o pozycji Trochimiuka w fotoreportażu lubelskim. Mimo stosowania wszystkich możliwych chwytów charakterystycznych dla tego gatunku fotografii, nic w tych zdjęciach nie jest przypadkowe. Każde z nich jest starannie i konsekwentnie zaprojektowaną czy wręcz wykreowaną całością, w której sposób ujęcia, kadrowanie, zmiana ostrości, tworzą idealny korelat z przedstawioną zawartością obrazu. Świat, któremu przypatruje się Adam Trochimiuk jest często światem niewesołym i szarym, w którym radość jest tylko chwilową maską, odświętność - sytuacją w istocie nienaturalną i obcą, zabawa czy miłość - żałosną lub okrutną grą pozorów i sztucznych gestów. Styka się z ciasnym i obskurnym światem miejsko-wiejskiego obszaru gdzie wszystko toczy się prawem wynikającym z położenia regionu.
Sceny zabawy ludowej czy ćwiczeń strażackich obrazują sposób wykorzystania tego miejsca i spędzania czasu przez mieszkających tu ludzi. Nierozdzielne potraktowanie obu planów - przeszłości i teraźniejszości układa się w znaczącą całość, syntetyczny obraz przeszłości wpisanej w zdarzenia rozgrywające się współcześnie.
Fotogram kobiety trzymającej porcelanową fotografię stanowią jakby metaforyczną, zapowiedź, że czas nieubłaganie biegnie w kierunku kresu naszej drogi, która zbliża się nieubłaganie by za moment znów pogrążyć się w życiu codziennym.
Odrębne miejsce w dorobku Trochimiuka zajmują fotografie o tematyce sportowej. Ten sposób fotografowania wymagający od autora nie tylko sprawności warsztatowej, ale także dobrej znajomości danej dziedziny sportu, pozwala wydobyć nieznane przeciętnemu widzowi elementy i przydaje obrazom wyraz szczególnego dramatyzmu. Istotna jest tu sama walka i ludzie w niej uczestniczący - ich wysiłek, zmęczenie, a także ich postawa, nie wolne od konfliktów sytuacje, nawet drastyczne i brutalne.
Scena naprawy zegara łączy się z materią przedstawianych zdarzeń, ale jednocześnie funkcjonuje jako samoistny obraz o dużych walorach plastycznych, i w tym tkwi chyba także jedna z przyczyn odrębności dokumentalnej formuły "ulotnych chwil" Adama Trochimiuka.

Leszcek Szczerbicki